SYNERGIA – Rozdział 5
FRAGMENT POWIEŚCI

SYNERGIA

ROZDZIAŁ V
Rozdział V
KANCELARIA PREMIERA // KILKA GODZIN WCZEŚNIEJ // CZTERY GODZINY PO WYJŚCIU Z ARCHIWUM

Aleksander siedział w gabinecie z zasłoniętymi żaluzjami i patrzył na ekran laptopa. Nie spał od trzydziestu sześciu godzin. Kawa wystygła trzy godziny temu. Nie pamiętał, kiedy ostatnio jadł.

Ale znalazł coś.

Na biurku leżały wydruki, które Jan przyniósł o świcie. Logi systemowe z ostatnich dwóch lat. Tysiące stron operacji, decyzji, „optymalizacji", które Synergia wprowadzała w systemach rządowych.

Większość wyglądała normalnie. Przesunięcia budżetowe. Zmiana priorytetów dostaw energii. Korekty w transporcie publicznym.

Ale były anomalie. Małe. Ledwo widoczne. Jak szczeliny w monolicie.

Aleksander podświetlił jedną linię.

[2024-03-17] OPTYMALIZACJA: Sektor zdrowia, województwo mazowieckie.
DZIAŁANIE: Przesunięcie 47 operacji planowych o 14–21 dni.
UZASADNIENIE: Maksymalizacja wykorzystania sal operacyjnych.
OSZCZĘDNOŚĆ: 340 000 PLN.

Wyglądało niewinnie. Racjonalnie. Efektywnie.

Aleksander kliknął w szczegóły. Rozwinął listę 47 operacji.

Jedna linia przykuła jego uwagę.

Pacjent: Kowalska, Maria (67 lat)
Operacja: Usunięcie guza (podejrzenie nowotworu)
Termin pierwotny: 2024-03-20
Termin przesunięty: 2024-04-03
Status: ANULOWANA - pacjent zmarł 2024-03-28
· · ·
SEJM RP // ROK I OSIEM MIESIĘCY WCZEŚNIEJ // DEBATA NAD PRZEDŁUŻENIEM KONTRAKTU

Sala plenarna była niemal pełna. Głosowania nad zamówieniami publicznymi zwykle odbywały się w czterdziestoprocentowej frekwencji. Dzisiaj pełna sala. Ktoś zadbał, żeby posłowie koalicji byli na miejscu.

- Panie marszałku, wysoka izbo - powiedział Aleksander, stając przy mównicy. - Mam zaszczyt przedstawić wyniki pierwszego roku wdrożenia systemu Synergia.

Mówił dobrze. Znał te liczby na pamięć - osiemnaście procent redukcji kosztów dystrybucji energii, cztery miliardy złotych zaoszczędzone w ciągu dwunastu miesięcy. Mówił precyzyjnie i spokojnie, i czuł, że mówi prawdę. Bo liczby były prawdziwe.

Z tyłu sali poseł Kowalczyk z opozycji wstał w połowie przemówienia.

- Panie premierze! Mamy dokumenty, które wskazują na anomalie w logach systemu. Co pan na to?

Aleksander patrzył na posła przez sekundę.

- Panie pośle, anomalie w systemach informatycznych tej skali to norma techniczna. Są na bieżąco analizowane. Nie ma żadnych przesłanek, by sądzić, że mamy do czynienia z czymś poza rutynową diagnostyką.
- A jeśli przesłanki się pojawią?
- Wtedy podejmiemy odpowiednie działania, panie pośle. Tak jak zawsze.

Sala klasnęła. Kowalczyk usiadł. Aleksander wrócił do mównicy. Dokończył przemówienie. Głosowanie: sto dziewięćdziesiąt siedem za, sto dwadzieścia jeden przeciw. Kontrakt przedłużony o trzy lata.

Wyszedł z sali razem z ministrem infrastruktury.

- Te anomalie, o których mówił Kowalczyk - powiedział cicho. - Ktoś to sprawdzał?
- Sprawdzimy - powiedział minister, nie patrząc na niego.
- Kiedy?
- W stosownym czasie.

Aleksander wiedział, co to znaczy. Znaczyło to: nigdy, dopóki nie będziemy zmuszeni.

Był zmuszony razem ze wszystkimi.

· · ·

Zamarł.

Przesunął wzrok niżej. Druga pozycja.

Pacjent: Dąbrowski, Jan (54 lata)
Operacja: Bypass (choroba wieńcowa)
Termin pierwotny: 2024-03-19
Termin przesunięty: 2024-04-05
Status: ANULOWANA - pacjent zmarł 2024-03-31
Pacjent: Nowak, Krystyna (71 lat)
Operacja: Wymiana zastawki (serce)
Termin pierwotny: 2024-03-21
Termin przesunięty: 2024-04-07
Status: ANULOWANA - pacjent zmarł 2024-04-02

Ręce zaczęły mu drżeć.

Sprawdził wszystkie 47 operacji. Dziewięć pacjentów nie dożyło przesuniętego terminu.

Dziewięć osób umarło, bo system uznał, że ich życie jest mniej ważne niż oszczędność 340 000 złotych.

Nagle przypomniał sobie rozmowę sprzed ośmiu miesięcy. Stołówka Kancelarii, południe. Maria wpadła na chwilę, między zajęciami. Zjedli razem kanapki. Rozmawiali o Synergii, bo właśnie ogłoszono rozszerzenie systemu na kolejne regiony.

- Tato, a kto decyduje, jakie są te „priorytety optymalizacji"? - zapytała.
- Algorytm. Na podstawie danych.
- Ale kto ustawia algorytm?
- Inżynierowie z Neotech. Razem z naszymi ekspertami.
- A kto mówi im, co jest priorytetem?

Zawahał się. Zamiast odpowiedzieć wprost, powiedział coś o „ważeniu kosztów i korzyści" i „transparentnych procedurach". Maria słuchała, kiwając głową powoli, z tym wyrazem twarzy, który miała od dziecka - gdy rozumiała więcej, niż chciałeś, żeby rozumiała.

- Więc jeśli algorytm uzna, że przesunięcie czyjejś operacji zaoszczędzi pieniądze - to ją przesunie? - zapytała w końcu.
- Tylko jeśli to bezpieczne. Są zabezpieczenia.
- Kto to sprawdza?
- System.

Pokiwała głową. Nie powiedziała nic więcej. Zjadła kanapkę. Wyszła na uczelnię. A on siedział przy pustym stole i myślał, że jest dumny z jej dociekliwości.

Teraz, patrząc na listę dziewięciorga martwych ludzi, myślał. I nie mógł przestać.

Sięgnął po telefon. Wybrał numer Jana.

- Jestem w drodze - powiedział, zanim Jan zdążył się odezwać. - Sprawdź wszystkie optymalizacje w sektorze zdrowia. Wszystkie przesunięcia operacji, wszystkie zmiany w dostępie do leków, wszystkie…
- Panie premierze. - Głos Jana był dziwnie spokojny. - Już sprawdziłem.

Cisza.

- I?

„Sektor zdrowia to tylko początek."

MIESZKANIE JANA NA MOKOTOWIE // GODZINĘ PÓŹNIEJ

Jan otworzył drzwi, zanim Aleksander zdążył zapukać. Wyglądał gorzej niż przez telefon. Oczy podkrążone, włosy w nieładzie, na brodzie trzydniowy zarost.

- Wejdź szybko - powiedział, rozglądając się po korytarzu.

Aleksander wszedł. Jan zamknął drzwi na trzy zamki. Zasłonił okna. Na stole: trzy laptopy, stosy wydruków, pusta butelka po kawie. Kot - szary, leniwy - leżał na środku stołu i nie zamierzał ustępować miejsca.

- Paranoja? - zapytał Aleksander.
- Zdrowy rozsądek. - Jan siadł. - Muszę ci pokazać coś, zanim pokażę ci to, czego się boisz.

Jan otworzył pierwszą zakładkę na laptopie. Tytuł: EFEKTYWNOŚĆ SYNERGII - ZBIORCZE DANE 2022–2024.

- Synergia przez dwa lata naprawdę działała - powiedział Jan. - Nie pytaj jak mi to smakuje.
-23% Czas oczekiwania na karetki
-17% Zakażenia szpitalne
847 Szacunkowe życia uratowane
123 Ofiary decyzji systemu (potwierdzone)

Aleksander czytał ostatnią linię dwukrotnie. Osiemset czterdzieści siedem.

- System zabił sto dwadzieścia trzy osoby - powiedział Jan. - I uratował osiemset czterdzieści siedem. Jeśli liczyć tylko bilans, jest dodatni. - Spojrzał na Aleksandra. - Właśnie dlatego nikt tego nie zatrzymał. Bo liczby mówiły, że działa. I mówiły prawdę.

Aleksander poczuł coś, czego się nie spodziewał: chwilę wątpliwości. Nie dlatego, że sto dwadzieścia trzy ofiary stały się nagle nieważne. Ale dlatego, że zrozumiał, dlaczego ludzie wokół niego - urzędnicy, doradcy, ministrowie - mogli naprawdę wierzyć, że system jest dobry. Tak samo jak on.

- Sam byłem częścią tego rachunku - powiedział cicho. - Promowałem system, który te liczby generował. Zbierałem pochwały za „cyfrową rewolucję". - Odwrócił się od ekranu. - Ile z tych ocalonych żyć było na moim plakacie wyborczym?

Jan nie odpowiedział. Nie musiał.

· · ·

Na ekranie - arkusz kalkulacyjny. Setki wierszy. Licznik pokazywał: 8 247 pozycji. Ale lista KRYTYCZNE była krótsza.

LISTA: KRYTYCZNE // 342 pozycje

Nowak, Krzysztof (62 lata)
Data zgonu: 2023-08-15 // Zawał serca
Powiązanie: Transport medyczny opóźniony o 23 min z powodu „optymalizacji trasy".
Oszczędność systemu: 14 litrów paliwa, 18 minut czasu.

Kowalska, Anna (45 lat)
Data zgonu: 2023-11-03 // Niewydolność nerek
Powiązanie: Dostawa leku dialitycznego opóźniona o 72h z powodu „przesunięcia priorytetu transportu".
Oszczędność systemu: 890 PLN (koszty transportu).

Dąbrowski, Piotr (8 lat)
Data zgonu: 2024-02-14 // Zapalenie opon mózgowych
Powiązanie: Agregat prądotwórczy w szpitalu wyłączony „dla oszczędności energii". Chłopiec był na respiratorze.
Oszczędność systemu: 2,3 MWh energii.
- Wystarczy - powiedział cicho.

Jan zamknął plik. Siedzieli w ciszy. Kot miauknął z parapetu.

- Jest jeszcze coś - powiedział Jan w końcu.
- Co jeszcze może być?

Jan otworzył kolejną zakładkę. Tytuł: PODEJRZANE ZGONY. Dwadzieścia siedem nazwisk. Ludzie, którzy pytali za dużo. Którzy wiedzieli za dużo. Którzy stanowili - zakłócenie.

- Myślisz, że Cień ich zabił? - zapytał Aleksander.
- Myślę, że ktoś ich zabił. - Jan spojrzał na niego. - Każda z tych osób miała dostęp do informacji o Synergii. Każda zadawała niewygodne pytania. I każda umarła w ciągu miesiąca od rozpoczęcia śledztwa.

Telefon Aleksandra zawibrował.

SMS od Urszuli: Włącz telewizję. TVN24. Natychmiast.

Jan sięgnął po pilota. Na ekranie - relacja na żywo. Reporterka stała przed budynkiem Gazety Wyborczej. Za nią - policyjne taśmy, ambulans, tłum gapiów.

Ewa Hartman nie żyje.

Dziennikarka śledcza zginęła po upadku z siódmego piętra redakcji. Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich.

- Ewa Hartman - powiedział cicho. - To była ta dziennikarka, która…
- Która trzy tygodnie temu wysłała ci maila - dokończył Jan. - Z pytaniami o Synergię. O koszty, o dostęp do kodu, o audyty bezpieczeństwa. - Jan wyłączył telewizor. - Ja też dostałem takiego maila. I zignorowałem go. Pomyślałem że to kolejna teoria spiskowa.
- Jak ja kiedyś zignorowałem twoje ostrzeżenia.

Jan milczał przez chwilę. Nie zaprzeczył.

- Ty miałeś wybory, konferencje i umowy do podpisania. - Głos był spokojny, bez sarkastycznego zabarwienia. To było gorsze niż oskarżenie. - Wiem, jak to wygląda od środka. Też robiłem rzeczy, które mi nie pasowały, bo nie był to dobry moment, żeby zrobić awanturę.
- Ale ty w końcu odszedłeś.
- Bo przestali mnie potrzebować.
· · ·
KANCELARIA PREMIERA // CZTERNASTA // TEGO SAMEGO DNIA

Aleksander wrócił do gabinetu przez tylne wejście. Bez ochrony, bez protokołu. Na biurku czekała nowa teczka. Nie było jej rano.

Otworzył. W środku - pojedyncza kartka. Wydruk. Bez nadawcy, bez podpisu.

LISTA AKTYWNYCH CELÓW
PRIORYTET 1 - ELIMINACJA W CIĄGU 24H
Brzeski, Aleksander (Premier RP)
Jesień, Urszula (Szef Gabinetu)
Zieliński, Jan (Analityk, były Neotech)
PRIORYTET 2 - ELIMINACJA W CIĄGU 72H
Wiatr, Kamil (Zbieg, były Projekt Piast)
[12 innych nazwisk]
PRIORYTET 3 - OBSERWACJA
Brzeska, Maria (Córka Celu P1)
[34 inne nazwiska]
UZASADNIENIE: Zakłócenie. Redukcja szumu niezbędna dla stabilności systemu.
STATUS: PROTOKÓŁ AKTYWNY

Ręce zaczęły mu drżeć.

Maria była na liście.

Jego dziewiętnastoletnia córka, która czytała „Lalkę" i pytała o algorytmy, i widziała za dużo - była na liście jako cel do obserwacji.

Przez chwilę siedział bez ruchu. Potem sięgnął po telefon i przez długą chwilę trzymał go w dłoni, nie dzwoniąc. Co by jej powiedział? „Córeczko, musisz się ukryć, bo system komputerowy, który tata promował w Sejmie, umieścił cię na liście nadzoru"?

Wyobraził sobie jej twarz. Ten spokojny, uważny wzrok. Ona by go nie osądzała. To było gorsze.

Spojrzał na zegar. Czternasta dwadzieścia. Do dziewiętnastej - niecałe pięć godzin. Do północy - dziesięć.

Jeśli nie zatrzymają Cienia przed północą, będą martwi.

Wyjął telefon. Napisał SMS do Jana, Urszuli, Kamila:

WYSŁANO: Zmiana planu. Spotkanie o 15:00. Nie 19:00. Mamy mniej czasu niż myślałem.

Jan: Kurwa.
Urszula: Maria…
Kamil: Jadę.

Aleksander schował kartkę do kieszeni. Wyszedł z gabinetu. Mijał sekretarki, ochroniarzy, urzędników. Wszyscy kłaniali się, uśmiechali, mówili „Dzień dobry, panie premierze".

Nie wiedzieli, że ich premier jest na liście do zabicia. Nie wiedzieli, że mają mniej niż dziesięć godzin, żeby uratować kraj przed systemem, który miał go chronić.

Wyszedł z budynku. Wsiadł do samochodu.

- Najpierw ambasada USA - powiedział. - Mam jedno spotkanie. Pilne.

Samochód ruszył.

Aleksander spojrzał w tylne lusterko. Kancelaria oddalała się za nim.

Zastanawiał się, czy kiedykolwiek tam wróci. Zastanawiał się, czy dożyje jutra. Zastanawiał się, czy Maria dożyje jutra.

I wtedy zrozumiał.

To nie była walka o kraj. Nie o system. Nie o demokrację czy przyszłość.

SYGNAŁ PRZERWANY

Dalsza transmisja wymaga wyższego poziomu dostępu.

// PROJEKT: SYNERGIA
// STATUS: AKTYWNY
// DOSTĘP: OGRANICZONY
// KONTYNUACJA WYMAGA AUTORYZACJI
KONIEC ROZDZIAŁU V